9.05.2016 - 10.05.2016

W poniedziałek mogliśmy wreszcie wrócić do biura odpocząć :). Choć w pracy tak naprawdę nie jest tak lekko :) … po zaledwie kilku dniach przeprowadziłem już kilka interview. Oto jak wygląda pomieszczenie gdzie prosimy kandydatów o kodowanie (w Polsce podglądamy to co piszą na rzutniku, ale trzeba sobie radzić tak jak pozwalają warunki … więc tymczasem w Indiach korzystamy z dużego monitora :), biuro nie jest aż tak okazałe jak nasze polskie)

IMG_3309.JPG

Tak się złożyło, że trafił się w miarę dobry programista, który przeszedł przez interview Mateusza a następnie przez moje Interview. Postanowiliśmy go zatrudnić … tak więc jeszcze przed weekendem został zatrudniony pierwszy programisty do mojego zespołu. Pradeep pojawił się w pracy już w Poniedziałek :)

IMG_3734.JPG

Na koniec dnia, naszego open-space-a przystrojono balonami i confetti. Następnego dnia (chyba z inicjatywy Nity) mieliśmy mieć wspólny lunch polegający na tym, że każdy miał przynieść coś własnego na wspólny stół … najlepiej przygotowanego własnoręcznie :).

 

IMG_3570.JPG

 

Ja przezornie przywiozłem z Polski kiełbasę Krakowską i salami Dębickie :) … tak więc to był mój plan na moje danie :). Jednakże postanowiliśmy z Natalią przygotować jeszcze racuchy z jabłkami.

Tak więc do dzieła!
IMG_3572.JPG

IMG_3581.JPG

IMG_3580.JPG

IMG_3584.JPG

IMG_3601.JPG

TADAM!

IMG_3628.JPG

 
komentarze Komentarze:

Nick:
komentarz


dodane przez EK dodaj datę 2016-05-25 23:05:43
Nie, no racuchy z jabłkami w "India" to jednak coś niesamowitego! A jak zareagowali na nie localesi? teraz to już pewnie wiesz... ;)

dodane przez Marcin dodaj datę 2016-05-29 19:24:01
Ciężko powiedzieć :) ... Twierdzili że im smakuje i że mają jakąś swoją potrawę podobną :)

dodane przez Beata dodaj datę 2016-06-20 15:03:16
Rewelacja :) myśle, ze po półrocznym pobycie tam, takie racuchy będą wprost pachniały Polską :)